Nieoczekiwana zmiana sytuacji
W stargardzkim "Elstarze", pozornie tylko uśpionym w śnieżnych okowach, ponownie zamieszanie. Prokuratura objęła śledztwem nie tylko prezesa spółki, ale również członków rady nadzorczej. Sąd zaś 10 stycznia odmówił wpisania likwidatora "Elstaru" do rejstru spółek.Można więc domniemywać po orzeczeniu Sądu Okręgowego Gospodarczego w Szczecinie, że likwidacja "Elstaru" staje pod znakiem zapytania i firma dalej istnieje. Sytuacja jest patowa głównie dla byłych (obecnych?) pracowników firmy. Wszyscy bowiem dostali od likwidatora wypowiedzenia do 31 stycznia br.
Przepychanki akcjonariuszy
Z posiadanych przez "Głos" informacji wynika, że odbyło się już posiedzenie Rady Nadzorczej spółki. Jej akcjonariuszami - przypomnijmy - są spółki "Rolbank", "Rarytas", "Amer" oraz Skarb Państwa. Przedstawiciel państwa zaproponował, by powołać komisarza ze strony Skarbu Państwa. Pozostali akcjonariusze nie zgodzili się na to. Warto też przypomnieć, że to właśnie ci akcjonariusze powołali likwidatora.
Sytuacja w "Elstarze" jest więc niejednoznaczna. Wszyscy, włącznie z akcjonariuszami będą czekać na rozprawę sądową, w której zapadnie wyrok, czy postawienie spółki w stan likwidacji odbyło się zgodnie z prawem czy też nie. Rozprawa odbędzie się prawdopodobnie po 31 stycznia.
A po tej dacie pracownicy "Elstaru" zostaną bez grosza przy duszy. Z tej bowiem przyczyny, że jedyne pieniądze, które pozwalały im dotąd żyć, otrzymywali z Funduszu Gwarantowanych —wiadczeń Socjalnych.
- Pracownicy mieli gwarantowane odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy, ale teraz może się okazać, że Fundusz nie może ich wspomagać, gdyż spółka nie jest wcale w likwidacji - mówi Henryk Konieczny przewodniczący Regionu Zachodniopomorskiego Solidarność '80 Małopolska. - Jak by nie było, w tej sytuacji jedynie pracownicy dostaną po głowie.
Nielegalna sprzedaż Pyrzyc
Perypetie pracowników i samej firmy rozpoczęły się już dość dawno. Przełomem w nagłośnieniu nieprawidłowości, zachodzących w spółce była sprzedaż przez firmę elewatora w Pyrzycach. Oprotestował to Departament Nadzoru Właścicielskiego Ministerstwa Skarbu Państwa i związki zawodowe Solidarność80 w "Elstarze".
W rozmowie z "Głosem" ówczesnym prezes spółki i jej współwłaściciel Andrzej ť. zapewniał, że transakcja jest zgodna z prawem.
- Spełniliśmy wszystkie warunki ministerstwa i już wycofują się ze swoich zastrzeżeń - tłumaczył "Głosowi" Andrzej ť. twierdząc, że powodem sprzedaży był fakt, iż "Pyrzyce stały puste i przynosiły milion strat rocznie".
Wbrew zapewnieniom pana prezesa Skarb Państwa wcale nie zrezygnował z dochodzenia swoich racji. W piśmie, do którego również dotarł "Głos", dyrektora Departamentu Nadzoru Właścicielskiego w Ministerstwie Skarbu Państwa, Krzysztof Jeżnach stwierdzał co innego.
Kolejne strony artykułu: 1 | 2 | 3